Zakładki:
dama i pieski
Moje prace zebrane
Niezbędnik
Sklepiki
Tu bywam
Tu decoupage
Tu hafcik
Tu inne niż powyżej
Tu przepisy
Tu szydełko,druty,szycie
Tu zaglądam nacieszyć oczy
Tu zaglądam w wyszywane blogi zagraniczne
Za chwilę przeglądnę
Zaczerpnąć i zrobić
Zalinkowane
zap.jas.1 KupujePolskie
czwartek, 19 listopada 2009
Romantyczne pudełko na wstążeczki

romantyczne pude�ko 5


Pudełko zrobione już dawno , jeszcz na Sabaciku latem. Potraktowałam go jako pudełko eksperymentalne, na nim ćwiczyłam cieniowanie bejcą i szablony, pobawiłam się też powtarzaniem koloru w motywach z pozoru zupełnie do siebe nie pasujących. Leżakowało sobie , a dziś wykleiłam pudełko szarym lnem tak by stonować te kontrowersje jakie pojawiły się na pudełku.

romantyczne pude�ko 1

Pudełko pokryte matowym lakierem, przeznaczone na przydasie, w tym przypadku na pasmanterię której mam cały worek i bezładnie  poniewiera  się w szafie.

romantyczne pude�ko 2

Cieniowanie bejcą jest fantastyczną zabawą , tu jest kilka kolorów jak widać, stonowanych bejcą oliwkową. A tak się tego bałam, bo trzeba kłaść szybko, bejca jak wiadomo szybko wchłania się w drewno i już nic nie poprawi tego co zmalowaliśmy.

romantyczne pude�ko 3

Lubię takie klimaty, romantyczny obrazek połączyłam z paskami, same paski jakoś mało ambitne mi się wydały i takie smutne. Wyobraziłam sobie że jest to obraz powieszony w salonie pewnej damy na ścianie w paseczkową tapetę. Wyobrazić sobie można, nikt nam tego nie zabroni.

romantyczne pude�ko 6

 


 

kartonik

Powyżej jak sobie zrobić "kartoniki" na wstążki; powiększyłam szablon, wycięłam kartoniki i przykleiłam na len. Potem powycinałam i łączyłam dwa kartoniki ze sobą. Próbowałam z papierem ale jednak materiał jest elastyczny i przystosowuje się do obłych kształtów, pozostałam więc przy materiale. Sporo przy tym roboty, zrobiłam wię na początek pięć kartoników, następne będą przybywać sukcesywnie do mojego wolnego czasu.


 

z�amane serce 56

wtorek, 17 listopada 2009
Maluję sobie

malowanie 1

Spędzam jeden z przyjemniejszych wieczorów w moim życiu. Zawsze jak mogę pobawić się farbkami i pędzelkiem to jestem szczęśliwa, niestety bardzo rzadko mi się to udaje. Jeszcze w tamtym stuleciu nie złapałam swego powołania za nogi a teraz już jestem za stara. Natomiast farbkami mogę się pobawić od czasu do czasu.

malowanie 1a

Kilka ujęć jak zamalowuję puste pola bo np.serwetki zabrakło.Tutaj już położyłam troszkę fioletu.

malowanie 1b

Naszkicowałam domki aby uzupełnić obrazek.

malowanie 1c

Domki już gotowe prawie.

malowanie 1d

Domalowałam dachy , troszkę drzewka i zieleni i mniej więcej prawie wszystko.

Tak oto nie ma co włosów drzeć na głowie jak nam serwetki na całą bombkę niewystarczy, albo jak się zrobią zmarszczki czy położymy serwetkę na zakładkę. Pędzel w garść i namalujmy braki farbkami a zmarchy zamalujmy identycznym kolorem .

Udanego bombkowania wszystkim zabombkowanym.

Bieżące sprawy

praca nad bombkami

Robię sobie bombki , tutaj nie wyglądają zachęcająco, są naklejane kawałeczki i przygotowane do malowania. Zaczynam malować, domalowywać brakujące fragmenty co bardzo lubię robić. Motywy może i oklepane ale takie moje koleżanki bardzo lubią i nie mogę puścić fantacji w ruch.

pucharek

Chciałam się pochwalić niespodziewjką jaką otrzymałam od Szarlotki za akcję różowej wstążeczki, prawdziwy puchar otrzymałam.

kreatywnie

Dziękuję też za wyróżnienie któro otrzymałam od Fiolqi, Fagusi i Kinii ślicznie dziękuję.

poniedziałek, 16 listopada 2009

komplet kuchenny 1

W ostatnim czasie odpuściłam sobie bytność w sieciowej społeczności, tym razem nie z braku czasu ale z chęci uporządkowania swoich zasobów w komputerku, trzeba je zgrać na płytki. Jednocześnie chciałam pokończyć pozaczynane prace które leżakują już po kilka miesięcy i wołają o pomstę do nieba. Niestety jak buszuję w sieci to trudno się rozdwoić i robić prace.

Zdyscyplinowałam się więc i pierwszy z linii produkcyjnej zszedł komplecik do mojej zielonej kuchni. Zaznaczam że zdjęcia nieodzwierciedlają koloru, wiadomo za oknem ponuro i tak z ciemnej zieleni zrobiła się czerń a zdjęcia jakieś wypłowiałe.

Jest to ciemnozielony komplet, dwie puszki i deseczka na zapiski.

komplet kuchenny 2

Puszka na kawę w ziarnach, mielę kawę na świeżo, więc musi być w ziarnach.

komplet kuchenny 3

Cukier obok , niestety nie mogę się obejść bez ocukrzania sobie żywota.

komplet kuchenny 4

Troszkę się przy puszkach pobawiłam wycinaniem, lakierowaniem a potem rysowaniem reliefu.

komplet kuchenny 5

Deseczka na zapiski, mam dobrą pamięć ale krótką i muszę zapisywać czego w kuchni zabrakło aby być gotową na pytanie mego Miśka " co kupić?". Misiek robi zakupy a ja wiecznie nieprzytomna nie wiem co potrzeba. Teraz będę na bieżąco z odpowiedzią.

Staram się powoli wprowadzać w moje życie jakiś ład, bo inaczej błądzenie w chmurach mnie zabije.

środa, 11 listopada 2009
Pan Paw

Pan Paw 1


Pan Paw wisi na ścianie w przedpokuju, miejsce czekało na niego półtora roku.

Długo dyskutowaliśmy z Panem Pawiem jaka rama by mu pasowała. Oczywiście stwierdził że rama ma być tylko tłem dla niego, nie może być piękniejsza od jego ogona i nie może odwracać uwagi od samego Jego Escelencji. Więc jest skromna , pomalowana na ecrii z bielą tylko gdzieniegdzie domalowałam smugi cienia szaroniebieskiego tak by pasowały do tła. A że obraz wisi w przedpokoju ( zaznaczam że ściana nie jest czerwona jak w lampie się ukazała), wszystkie meble i ramy są ecrii to musiała też pasować do całości.

Rama wraz z haftem wynosi 76 cm na 57 cm.

Pan Paw 2

I troszkę zbliżeń dla chętnych wyszycia Pana Pawia. Kanwa DMC nr 18, nici DMC, nawet nie liczyłam kolorów, wyszywałam już większą ilością choć nie takie gabaryty.Najprzyjemniej wyszywało mi się ogon a najgorzej tło, ale to ja nie lubię wyszywać tła, dłuży mi się niemiłosiernie.

Pan Paw 3

Pan Paw 4

Pan Paw 5

 

piątek, 06 listopada 2009
Łyżwiarka c.d

�yşwiarka 1

 


Co może zdziałać duży stres? Ciężka atmosfera zawisła w mojej pracy, jak zwykle ścieramy się z lekarzami o głupoty, najgorzej jak ktoś nie umie słuchać i nie umie przyznać się do błędu, a my musimy dbać o swoje bo inaczej wszystko zwalą na nas, jak to się mówi lekarz zawsze się wybroni lub go wybronią , nas nie ma kto bronić. Nie będę rozwijać tematu bo nie o to chodzi. Stres  u mnie  przejawia się chęcią podjadania słodyczy i rzucaniu się na haftowanko. I tak co by nie przerzucać moich frustracji na najbliższą osobę która i tak wysłuchała potok słów wylewający się ze mnie, zabrałam się z intensywnością rakiety kosmicznej za machanie igłą, zamknęłam się w sobie i dłubałam. Ale za to jaki efekt, chyba częściej powinnam otrzymywać dawkę adrenaliny, leń odszedłby zupełnie.

 

�yşwiarka 2

�yşwiarka 3

�yşwiarka 4

 


nagroda

Szalko ślicznie dziękuję za wyróżnienie.

poniedziałek, 02 listopada 2009
Uchylam rąbka tajemnicy

�yşwiarze retro


Zapracowywałam się ostatnio na dyżurach, dni świąteczne spędziłam w szpitalu ale jakoś udało mi się troszeczkę powyszywać. Co nie co już widać, mam nadzieję że można się już domyślać co to będzie na moim zimowym obrazku, podpowiedź powyżej.

dama 1

Ciekawie się wyszywa, dużo nici metalicznych , co lubię, min.nici srebrne i lawenda metaliczna, kanwa szaro-niebieska, gdyby nie brak czasu poszłabym jak burza za tą damesą.

dama 2

Ciągle zaczynam nowe prace a pełno mam niepokończonych, może najwyższy czas coś wykończyć i pokazać na blogu. Co za głupi charakterek.

piątek, 30 października 2009
Jesień w górach - Kinkade

Kinkade 2

Przykro mi ale nie udało mi się zrobić dobrego zdjęcia, nie chcę wyciągać pracy z ramki, będzie takie jakie wyszło.

Obrazek wyszywałam już dobrych parę lat wstecz , jak tylko pojawiły się gotowe zestawy zagraniczne w sklepach . Zamówiłam za grube pieniądze. Kanwa podmalowywana, więc nie byłam do końca zachwycona, lubię osobiście wszystko wyszyć. Ale z drugiej strony uzyskuje się bardziej plastyczny obraz, trójwymiarowy.Tu nie bardzo widać ale w oknach jest błyszcząca nitka i ma się wrażenie że w kościółku pali się światło i trwa Nabożeństwo , tylko trzeba sobie wyobrazić grające organy których muzyka niesie się po górach.


Chciałam podziękować Agatce z blogu Sprawydomowe za niecodzienne wyróżnienie, ślicznie dziękuję.

 

pu.i.wp.pl

wtorek, 27 października 2009
Thomas Kinkade

Thomas Kinkade (45)

Wiem że już nie jedna osoba pisała na temat Thomasa Kinkade, ja jednak do niego powróciłam przez przypadek, ot po prostu odkurzałam swoje wyszywane obrazy i zapatrzyłam się na "Jesień w górach". Mam nadzieję że uda mi się zrobić dobre zdjęcia to  pokażę ten obrazek .

Znalazłam świetny artykuł na temat Thomasa Kinkade, nie będę go przepisywać , kto ciekawy to zaglądnie tutaj.

Wklejam też filmik przekazujący klimat jego obrazów, trochę przesłodzony ale jakże bajkowy.

 

A to opowieść  Thomasa o bajce "Kopciuszek " kto lubi zagłębiać się w świat bajek, pozostawił duszę i oczy dziecka zapraszam do oglądania.

Czasami uwielbiam taki baśniowy świat, czemu nie ? Czemu nie zagłębić się w świat widziany oczami Thomasa Kinkade, czemu od razu krytykować i nazywać kiczem? chętnie jeszcze raz sięgnę po płótno i wyhaftuję sobie moją bajkę w której zanurzę się po powrocie z rzeczywistości szpitalnej, pełnej bólu i rozpaczy.

Dobrze że wiele jego obrazów jest przerobiona na wzory haftu krzyżykowego i można bawić się bajaniem bez końca.

Wzory do haftu Thomasa Kinkade.

Galeria obrazów.

19:53, jasmin62 , sztuka
Link Komentarze (8) »
sobota, 24 października 2009
Filmik w moich klimatach

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34