Zakładki:
dama i pieski
Moje prace zebrane
Niezbędnik
Sklepiki
Tu bywam
Tu decoupage
Tu hafcik
Tu inne niż powyżej
Tu przepisy
Tu szydełko,druty,szycie
Tu zaglądam nacieszyć oczy
Tu zaglądam w wyszywane blogi zagraniczne
Za chwilę przeglądnę
Zaczerpnąć i zrobić
Zalinkowane
zap.jas.1 KupujePolskie
piątek, 31 lipca 2009
Vacances

Hilda 12


Ogłaszam krótką przerwę blogową, mam tygodniowe wakacje , ciężko wywalczone, mam nadzieję że Sabacik decupażowy się uda i nie mogę się doczekać spotkania z dziewczątkami które już znam ale również jestem podekscytowana na spotkanie dziewczątek które osobiście nie znam ale wirtualnie tak.

Torby spakowane, nagłowiłam się dzisiaj solidnie co ze sobą zabrać, ciuchy , klamoty z farbami itp., drewienka, papiery, serwetki, ło Matko, chciałam jak najwięcej wziąć a jednocześnie zmieścić w jak najmniejsze toboły. Dobrze że Misiek się poświęca i zawiezie mnie i sister na miejsce.

Z emocji dzisiaj nie spałabym na pewno, dobrze że mam dzisiaj nocny dyżur to i tak spać nie będę ,a rano w auteczko i odlot na sabacik.

Jeszcze tylko koniecznie chciałam się pochwalić kolczykami jakie wygrałam u Ani Jednoskrzydłej, jeszcze raz Aniu bardzo ci dziękuję, są śliczne,naprawdę etno czad.

kolczyki od Ani

czwartek, 30 lipca 2009
Gościniec

go�ciniec 1

 


Gościniec, chyba tak się nazywał prezent który się wręczało owego czasu gospodyni u której się gościło, a że ja mam zamiar gościć u najlepszej gospodyni pod słońcem o wielkim sercu, która pod swe skrzydła przygarnia co roku decupażystki na sabaciku, postanowiłam taki gościniec sprawić. Malutki ci on z braku czasu ale robiony z uczuciem. To taka kołderka , pikowana deczko , z ocieplinką w środku, pod filiżankę lub czajniczek z dobrą herbatą. Na filiżance umieszczone serce naszej Ewy, już nie mogę się doczekać spotkania.

 

go�ciniec 2

go�ciniec 3

środa, 29 lipca 2009
Czy anioły muszą być chude?

pulchny anio�

 


 

Wybrałam się wczoraj na zakupy, a właściwie zostałam zaciągnięta przez mojego Miśka do sklepów, jego obecność była wskazana inaczej znowu kupiłabym bardzo nięzbędne rzeczy a ciucha ani jednego. Nastawiłam się na kupno dżinsów, sponsor pod ręką , chce zapłacić każdą cenę byle bym tylko te spodnie kupiła. Wiecie co? .......przypomniałam sobie dla czego tak tego unikam. Mierząc kilkadziesiąt par spodni ( oczywiście w namodniejszych fasonach wg.sprzedawczyni) przekonałam się że jestem wyjątkowa. Ja pierdziu jaby powiedziała Iksińska, nie wiedziałam czy wpaść w euforię z tytułu mojej wyjątkowości czy mam gryść, czy odstawić załamkę. Producenci nie przewidzieli że na ziemi paraduje coś małego i pulchnego, ich wyobraźnia nie sięga poniżej 170cm wzrostu, najlepiej jak udka będą bez umięśnienia , chude kości obleczone skórką, biodra w zaniku , a guzik od spodni znajduje się na środku tzw.damskiej broszki. W którymś z kolei sklepie bardzo młodej sprzedawczyni wytłumaczyłam że moja pupa ma się cała zmieścić w spodniach, nie znoszę jak mi się wszystkie szwy wrzynają nie powiem w co bo to nieładnie , choć wielką miałam ochotę nazwać po imieniu niektóre części mojego ciała, zachowałam ostatnią odrobinę przyzwoitości, prosząc jeszcze o to by i mój brzuszek został wciśnięty w owe spodnie. Nie bardzo miałam ochotę na wystawianie go na widok publiczny poza obręb spodni , koniecznie musiałabym wstawić sobie kolczyk w pępek a na takie tortury nie chciałam się narażać, pozostawiam to młodym, spragnionym nowych wrażeń.I jeszcze jakby to było możliwe to takie gdzie nie muszę obcinać pół nogawki.

Pani się natrudziła,  wynalazła mi takie spodnie, kupiłam, ale długo do sklepów nie zaglądnę, aż te się rozlecą ze starości.

Do tej pory żyłam w iluzji myśląc że nie jest ze mną tak źle,wprawdzie mam parę małych wałeczków ale jakoś mi one nie przeszkadzały, do Hilduni którą uwielbiam ( obrazek poniżej) jeszcze mi daleko, a jednak............................

Kobitki nie dajmy się , mówmy głośno NIE anoreksji, jestem kobietą , mam kobiece kształty a sylwetkę 12-latki już kiedyś przerabiałam. Chcę iść na zakupy, które sprawiłyby mi przyjemność, niech ktoś zacznie myśleć o nas , prawdziwych kobietach z krwi i kości.

Hilda 5

09:44, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (26) »
wtorek, 28 lipca 2009
Doniczka na pędzle

dama szmaragdowa 2


doniczka na p�dzle 3

Ukończyłam dzisiaj jedną z prac decu, doniczkę przeznaczyłam na mój osobisty pojemnik na pędzle. Poszalałam trochę , do niczego nie musiało pasować, serwetkę miałam dawno i przeznaczoną na doniczkę, tło serwetki wymusiło troszkę kolor , ale jaki? mmm....szmargdowy połączony z różem i oczywiście damulki wśród róż. Poszalałam dalej i na brzegach pojemnika nałożyłam nieco pasty, pomalowałam na złoto , potem przyciemniłam starym złotem, a co ,jak szaleć to na całego, to jeszcze troszkę kropeczek złota na całość i mam odrobinę szaleństwa , bardzo przyjemnego dla oka szaleństwa.

doniczka na p�dzle 2

doniczka na p�dzle 1

 


 

dama i dziecko

poniedziałek, 27 lipca 2009
Wariacje na temat półki

pó�ki 6

 


Troszkę wariacyjnie, wakacyjnie, parę zdjęć znalezionych w sieci do oglądania, zainspirowania czyli co można trzymać na półkach i o samym wyglądzie półek. Osobiście lubię postarzałe ,zdemolowane , z rupieciami samoniewiadomopoco ,stoją chyba  po to aby się kurzyły i sprawiały nam przyjemność z ich posiadania, nie zastanawiając się czy są pożytecznie potrzebne.

 

pó�ki 1

pó�ki 2

pó�ki 3

pó�ki 4

pó�ki 5

12:10, jasmin62 , inne
Link Komentarze (5) »
piątek, 24 lipca 2009
Akt w czerwieni

akt 1

Ukończyłam akt kobiety na czerwonym tle, kobiety na tyle tajemniczej że z za burzy czarnych włosów nie widać jej twarzy. Dodałam parę perełek na spódniczkę i włosy tak jakby gwiazdy na firmamencie nieba nocą.

akt 2

akt 3

akt 4

Jeszcze tylko oprawić, wybiorę się niedługo, mam jeszcze Porcelankę nie oprawioną więc wszystko oprawię za jednym zamachem. Cieszę się że udało mi się w tym miesiącu choć jedną rzecz ukończyć.

Pazerność

Jolinka

Pazerność u mnie wyłazi jak nic, tak się rozochociłam ostatnimi wygranymi u Mai i Ani Jednoskrzydłej że zachciało mi się jeszcze więcej, tym razem same niebieskości które uwielbiam. Chciałabym schrupać serduszko od Jolinki.

Konstancja

I zawiesić na swoich uszach te prześliczne kolczyki od Konstancji, próba nie strzelba więc biorę udział w obu zabawach.

czwartek, 23 lipca 2009
Książka o hafcie wstążeczkowym

ksi�şka haft wst. 1

 


Korzystając z tematu wstążeczkowego zamieszczę książkę o hafcie wstążeczkowym. Na pewno wiele osób tę książkę posiada ale obiecałam pisać o książkach robótkowych znajdujących się w moich zbiorach, więc to czynię. Uważam że jest bardzo dobrze napisana, jest wiele ilustracji, wzorów, kurs czytelny, dodatkowo zamieszczono informację jak podmalowywać wstążeczki i materiał na którym można wyszywać kompozycje, warta więc kupienia. Można się z niej wiele nauczyć - polecam.

 

ksi�şka haft wst. 2

ksi�şka haft wst. 3

ksi�şka haft wst. 4

ksi�şka haft wst. 5

Pokazywałam już parę inspiracji i wariacji ze wstążeczkami min.gałgankowe inspiracje i kursik , a także tutaj.

środa, 22 lipca 2009
Wstążeczkowy obrus kupiłam

zdj.z sieci


Decupię sobie powoli, a tymczasem odwiedziłam ukraiński bazarek, kupiłam niezbędne rzeczy typu majtki po bardzo atrakcyjnej cenie, ale co tam gacie , trafiłam na perełeczkę w postaci obrusika wyszytego haftem wstążeczkowym. A że jestem nim oczarowana, sama osobiście nie mam czasu zabrać się za owy haft, kupiłam obrusik za jedyne 30 zł, jedyne bo jak pomyślę ile czasu zajęło by mi wyszycie, szydełko , szycie to cena wydaje się bardzo atrakcyjna. Rozłożył się na stole jak Basza a ja się cieszę że zrobiłam sobie prezent na poprawę humoru. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się abym nie miała czasu na robótki, kurnia to jest nieludzkie !!!!! to największa kara jaka mnie spotkała, i za co się pytam? Jak nie zacznę krzyżykować na dobre to umrę chyba.

obrus w wst�şeczki 1

obrus w wst�şeczki 2

obrus w wst�şeczki 3

A to jego lewa strona, ślicznie wykończona, ktoś zadał sobie trud podszycia haftu, rzeczywiście lewa strona haftu wstążeczkowego nie jest ładna, a tu proszę nic nie widać.

obrus w wst�şeczki 4

poniedziałek, 20 lipca 2009
Ruszam z robotą

dzieci 32

 


Dziś mam wolny dzień, postanowiłam ruszyć z robotą, w tym momencie decupię. W trakcie jest taca i podkładki dla mojej sister Ireny do jej kuchni. Obrazek z Gejszą wykonała sobie moja córcia ,ja mam dokończyć cieniowaniem, obrazek znajdzie miejsce na ścianie w mieszkaniu studenckim. Zrobiłam też doniczkę , zostało pocieniowanie i wykończenie, w niej umieszczę moje wszystkie pędzle. Potraktowałam też primerem doniczki, szukam na nie motywów, mam ochotę poszaleć więc nie wiem co wyjdzie.

 

w trakcie pracy

Postanowiłam się nie dać wykończyć moją pracą zawodową i zaczynam odstresowanie. Teraz muszę jeszcze pomyśleć co ja bym  pokrzyżykowała, ale to wieczorem nastąpi,  lecę więc malować doniczki.

 
1 , 2