Zakładki:
dama i pieski
Moje prace zebrane
Niezbędnik
Sklepiki
Tu bywam
Tu decoupage
Tu hafcik
Tu inne niż powyżej
Tu przepisy
Tu szydełko,druty,szycie
Tu zaglądam nacieszyć oczy
Tu zaglądam w wyszywane blogi zagraniczne
Za chwilę przeglądnę
Zaczerpnąć i zrobić
Zalinkowane
zap.jas.1 KupujePolskie
piątek, 27 lutego 2009
Jajko Faberge decu

jajo Faberge decu

Czasami pomysły przychodzą nagle i tak było z moim jajkiem decu. Zanspirowało mnie wyszywane jajo i tak powstało jajko Faberge techniką decoupage, cieniowane fioletem od najciemniejszego do jaśniejszego koloru jak na hafcie, motyw przyklejony z serwetki i na to złota konturówka.

jajo Faberge decu 3


Na tym zdjęciu jest lupa o której wspominałam, pomogła  już wiele razy. Polecam, wprawdzie trzeba zainwestować ale inwestycja trafiona, ma dodatkowe małe kułeczko któro jeszcze bardziej powiększa obrazy od pozostałej powierzchni lupy, można ją doczepiać do stolika lub innych przedmiotów.

lupa

czwartek, 26 lutego 2009
Haftowane jajo faberge

jajo faberge


Zafascynowana jajami Faberge poszukiwałam wzoru który mogłabym wyszyć, niestety żaden nie był godny takiej inspiracji , ale w końcu znalazłam . Ogarneła mnie gorączka tak wielka że musiałam go zaraz wyszyć, kupiłam nici, kanwę i wydrukowałam wzór. Po rozłożeniu go na podłodze stwierdziłam że jest to jajo mutant, wymyśliłam więc że wyszyję go na aidzie nr18 aby było mniejsze i zmieściło się na mojej ścianie . Rozpoczęłam haft, trudny , pracochłonny, nitka złota mieszana z różnymi odcieniami brązu i doszłam do środka jaja, czyli niebieskiego pola z cerkwią.

Przeżyłam szok , w amoku jaki mnie ogarnął nie pooglądałam dokładnie wzoru, okazało się że środek jest bardzo drobny tzn.tam gdzie normalnie jest jeden krzyżyk tam mają znajdować się cztery krzyżyki. Struga gorąca przebiegła po moich plecach - jak ja mam to zrobić? jak podzielić krzyżyk na aidzie nr18 na cztery?

jajo faberge 1

Jestem uparta jak co najmnie trzy osły i nie poddaję się tak łatwo. Zakupiłam więc specjalnie do tego wzoru lupę przyczepianą do stolika, wydatek spory ale inaczej nic z mojej pracy by nie wyszło. Cienką igiełką i przez lupę " umordowałam "środek jajka. Potem jeszcze wykończyłam kontury i doszyłam koraliki i mogę śmiało powiedzieć że to dzieło mojego życia. Na kanwie o małym splocie jest to niezmiernie trudny i pracochłonny wzór.

jajo faberge 2

jajo faberge 3
jajo faberge 4
jajo faberge 5

Z tej historii wyciągnęłam pewne wnioski i czegoś się nauczyłam, zanim coś zacznę robić dobrze pooglądam, przymierzę i zaplanuję co jest dość trudne przy moim charakterze, niestety ja zawsze się najpierw zapalę, potem działam a na końcu myślę. Teraz się staram robić w odwrotnej kolejności.

jajo faberge 6

wtorek, 24 lutego 2009
Jaja Faberge

jaja faberge


Moja następna fascynacja to jajka Faberge, dawno zainteresowałam się historią jaj carskich, nazwanych od autora Faberge. Są niesamowite, przepiękne i niosą za sobą kawał historii Rosji, historii rodziny carskiej i to jest fascynujące.

Cytat z Wikipedii :

Jaja carskie (inaczej jajka Fabergé, nazwane tak od nazwiska złotnika Petera Carla Fabergé) to niezwykle precyzyjne filigranowe dzieła sztuki złotniczej z czasów Aleksandra III Romanowa.

Wykonywane w pracowni nadwornego jubilera na specjalne zamówienia arystokracji rosyjskiej i członków rodziny carskiej Aleksandra III Romanowa stały się w ówczesnych czasach modnym prezentem wielkanocnym. Były zrobione ze złota, inkrustowane drogimi kamieniami, kością słoniową oraz macicą perłową.

Pierwsze takie wielkanocne jajko w pracowni Fabergé powstało w 1884 na zlecenie Aleksandra III, który chciał zrobić prezent swojej żonie Marii. Po śmierci Aleksandra III jego syn, Mikołaj II, kontynuował tradycję zamawiania jednego jajka na Wielkanoc. W środku jajka zazwyczaj kryła się niespodzianka, która aż do momentu otworzenia podarunku była objęta ścisłą tajemnicą.
Fabergé inspirował się wydarzeniami historycznymi. Zdobił swoje dzieła miniaturami wiejskiej rezydencji cara, wizerunkiem
Piotra Wielkiego na koniu itp.

Jaja Fabergé'a zyskały taką sławę, że w 1900 roku wystawiono je na Wystawie Światowej w Paryżu.

W ostatnich czasach powróciła moda na jaja carskie. Pierwszą współczesną wersją było tzw. jajko pokoju wykonane dla Gorbaczowa w 1991 roku. Znane jest jajko milenijne z 2000 roku. Ostatnim słynnym dziełem jest jajko faz Księżyca.

Zachowało się 40 jaj, najdroższe z carskich, Zima, zostało sprzedane 13,5 mln. dolarów (6,5 mln. funtów). Za najbardziej niezwykłe uchodzi jajko Azow. 28.11.2007 roku na aukcji w domu Christie's jajko z zegarem i kogutem wykonane w 1902 roku dla rodziny Rotszyldów zostało sprzedane za rekordową sumę 18,5 mln. dolarów. Z jajka co godzinę wyskakuje miniaturowy kogut, który ruszając się jak kukułka sygnalizuje godzinę.

A to moja prywatna mała galeria zdjęć jaj Faberge;

jaja faberge 7

jaja faberge 5

jaja faberge 3

jaja faberge 2

jaja faberge 1

jaja faberge 6

jaja faberge 4

A co wynikło z mojej fascynacji tymi jajkami nastąpi w następnych wpisach.

12:50, jasmin62 , sztuka
Link Komentarze (4) »
niedziela, 22 lutego 2009
Wenecja i karnawał

karnawa� w Wenecji 1


Już karnawał dobiega końca, ja osobiście nic z niego nie uszczknęłam i zazdroszczę ludziom którym dane jest zakosztować jego smaku. Dzisiaj więc choć na zdjęciach pozachwycałam się karnawałem w Wenecji, strojami, maskami, Casanovą i zamarzyło mi się choć raz zobaczyć to na własne oczy, a co , marzenia mogę chyba mieć.

karnawa� w Wenecji 2

karnawa� w Wenecji 3

karnawa� w Wenecji 4

karnawa� w Wenecji 5

karnawa� w Wenecji 6

Kiedyś dawno temu , jeszcze w tamtym stuleciu, kiedy trwał u nas szary komunizm byłam w Wenecji, króciutko bo przez jeden wieczór, weszłam z przyjaciólmi na Plac Św.Marka w momencie zapalania świateł i się zachwyciłam, potem popłynęliśmy, wprawdzie nie gondolą ale tramwajem wodnym ,kanałami i jeszcze bardziej się zachwyciłam, Wenecja w nocy była cudowna( nie mówię tu o zapachu bo raczej nie był on tym razem przyjemny). Chciałabym tam jeszcze raz pojechać.

A tak zapamiętałam Wenecję

Wenecja 1

Wenecja 2

16:57, jasmin62 , inne
Link Komentarze (2) »
sobota, 21 lutego 2009
Szyciowe zmagania i zabawa Żużaczkowa

szyj�ca mysz

Otrzymałam w prezencie od mojego M nową maszynę do szycia, może nie jest to maszyna ekstra klasa, mnie jednak zadawala, tym bardziej że do tej pory szyłam na zwykłym  dwudziestoletnim Łuczniku z dwoma rodzajami ściegu. Mam dzisiaj zabawę , uczę się nowej maszyny i wypróbowuję nowe ściegi, bardzo mi się to podoba. Zapewne wieczorem zostaną naprawione dżinsy mojego syna i męża które bardzo długo czekały na obróbkę, hi,hi....może darczyńca na to liczył kupując mi nową maszynę?

maszyna do szycia

zeg2
Mam chwilkę czasu i postanowiłam sie zabawić w zabawę którą zaproponowała Żużaczek na swoim blogu. Wybrałam więc zegar który podoba mi się szalenie od momentu kiedy pokazała go na forum, świetnie wykorzystała papier który u mnie zalega w tubie. Strasznie się ślinię do nagrody w postaci papierów z damami do decu i nic na to nie poradzę.

15:02, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (4) »
Luźne myśli

zaduma

Na poczcie otrzymałam bardzo miły wpis od Maminou z francuskiego bloga który mam w zakładkach, lubię tam zaglądać ze względu na hafciki.Nie spodziewałam się że ktoś zada sobie tyle trudu żeby do mnie napisać i to na pocztę bo nie mogła zamieścić wpisu do mojego bloga. Miła niespodzianka z samego rana, a napisała tak:


Hello, bonjour de Maminou

Désolée, je ne parle pas le polonais

J'aime beaucoup passer sur tes pages mais ne sais pas laisser de commentaires

Merci d'avoir mis un lien vers mon blog



Hello  de Maminou

Sorry, I don't speak Polish, and a very bad english
I like your blog and your créations and crosstitch and box, and all you makel

But I dont know how to put a com

Thank for the link on your page for my blog


MAMINOU



 Boże i tu zaczynają się schody, języka angielskiego zupełnie nie znam , z wyjątkiem słów zaczerpniętych z telewizji, francuski szczątkowy, coś się tam domyślałam czytając co piąte słowo, szczęściem dziecka moje w domu i mogą służyć za tłumaczy, gorzej kiedy ich nie ma.Jestem z pokolenia gdzie wpajano nam język rosyjski i nic więcej. Hm..................może czas trochę się pouczyć?

Po drugie ja też nie mogę odpisywać w blogach np.blogspot choć niejednokrotnie bardzo bym chciała,chyba trzeba tam założyć konto. Nie lubię takich komplikacji i to mnie zniechęca do wpisów, postanowiłam jednak coś z tym zrobić tym bardziej że wiele koleżanek przenosi się na blogspot. Ja na razie tego nie planuję , bardzo przywiązuję się do miejsc, rzeczy, ludzi itp i mam cichą nadzieję że blox powiększy w przyszłości możliwości zagospodarowania  blogu. Denerwuje mnie tylko to że nie mogę sobie sama zaprojektować nagłówka blogu i go wstawić nie zmieniając reszty.

Ale co tam, grunt że hiacynty się rozwijają i unosi się przepiękny zapach...................................

hiacynt 3
11:25, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (5) »
czwartek, 19 lutego 2009
Uzbierane gałganki

ga�ganki dama


Przy ostatniej bytności w domu rodzinnym przeczesałam mamine szuflady, trochę rzeczy nachomikowała, otrzymałam pozwolenie uszczknąć nieco z jej zapasów. Znalazłam kołnierzyki, wybieliłam, uprałam, bo stare są i pamiętają lata mojego dziciństwa a może i wcześniejsze. Zastanawiałam się nad ich wykorzystaniem i chodzi mi po głwie pomysł na jeden z nich.

ga�ganki 2

Wygrzebałam też taśmy z haftem które tak ciężko odnaleźć w naszych sklepach, przynajmniej w moim mieście, myślę że przyjdzie czas na ich wykorzystanie.

ga�ganki 1

wtorek, 17 lutego 2009
Paw i jego dama

Paw ma już towarzyszkę ,w ciągu ostatnich dni wyłoniła się dama jego serca. Cały wzór składa się z 16 kawałków, pozostało mi jeszcze sześć do wyszycia , to sporo ale większą część pracy mam już za sobą.

Tak ma wyglądć:

paw

 Tyle już mam :

paw cd.1
paw cd.2
poniedziałek, 16 lutego 2009
Hiacynty

hiacynty 1

Otrzymałam w prezencie dwa hiacynty, jeden ma być biały a drugi fioletowy, okaże się po rozkwitnięciu o ile to nastąpi bo zupełnie nie wiem co z nimi się robi, czy tylko podlewa , czy cóś. Znalazłam im nowe mieszkanka , jeden znalazł miejsce w starej filiżance , stoi w pokoju na stole a drugi w dzbanuszku ,stoi na półce w kuchni.

hiacynty 2

13:23, jasmin62 , inne
Link Komentarze (2) »
niedziela, 15 lutego 2009
Serca dla najbliższych

Ze względu na to że jestem śmiertelnie zakochana nie tylko w moim M ale przede wszystkim w moich dzieciach, wszyscy  otrzymali ode mnie serca na Walentynki. Serca zdobione decoupage, umieściłam na nich obrazy wyrażające to co czuję do każdego z nich, z dedykacją na odwrocie, ale to już tajemnica .

walentynka dla moich bliskich
 
1 , 2