Zakładki:
dama i pieski
Moje prace zebrane
Niezbędnik
Sklepiki
Tu bywam
Tu decoupage
Tu hafcik
Tu inne niż powyżej
Tu przepisy
Tu szydełko,druty,szycie
Tu zaglądam nacieszyć oczy
Tu zaglądam w wyszywane blogi zagraniczne
Za chwilę przeglądnę
Zaczerpnąć i zrobić
Zalinkowane
zap.jas.1 KupujePolskie
piątek, 29 kwietnia 2011
Zniknięcie bloga

Kochani chciałam was poinformować że został mi skasowany mój blog na blogspot bez mojej wiedzy i już drugi dzień czekam na odpowiedź dla czego? Wiem że z tego adresu wiele osób wchodziło na mojego nowego bloga. Mam nadzieję że jest on do odzyskania, jeżeli nie to będę musiała założyć nowy , podam wtedy tutaj adres. Jestem zrozpaczona i zdegustowana.Jasmin

Zawiadamiam że blog powrócił na swoje miejsce.

19:45, jasmin62
Link Komentarze (13) »
czwartek, 04 lutego 2010
Przenosiny , wyróżnienia i podsumowanie.

Kochani moi przyjaciele, goście mile widziani chciałabym poinformować że po trudnej decyzji przenoszę się w inne miejsce, to tak jakbym zmieniła tylko miejsce zamieszkania.

Mój nowy adres to : zapachjasminu.blogspot.com

dla ułatwienia wpisu na blogspot , klikamy komentarze, potem wybierz profil, następnie nazwa/adres URL i już możemy pisać bez logowania się.

Ten dotychczasowy blog pisałam półtora roku, zakładając go nie wiedziałam że będę go pisać z takim sukcesem jakim jest mnóstwo odwiedzających gości , ubiegły rok podsumowałam liczbą 119 200 odwiedzających. To jest niesamowite. Za chęć spędzenia ze mną chwilki bardzo dziękuję. Mam nadzieję że pod nowym adresem też będziecie mnie odwiedzać, bo nieukrywam że żal mi  opuszczać "stary dom".

Nie ukrywam że była to dla mnie trudna decyzja ale zakiełkowała we mnie chęć zmian a bodźcem do tego były piękne szaty bloga jakie tworzy Vardamir. Byłam dawno na blogspocie zalogowana , więc usiadłam i założyłam blog aby popatrzeć jak te nowe szaty blogowe wyglądają , potem na moim ćwiczebnym blogu wytropiła mnie Penelopa jako szpieg z Krainy Deszczowców po cichutku umieściła ten blog na swoich zakładkach i tak potoczyło się już samo.

Chciałam też podziękować za tak liczne wyróżnienia jakie ostatnio na mnie się posypały od Nitkowa czarownica, Zakątek Elizy, Nie szkoda mi czasu, Grazka1,  za indywidualne wyróżnienie  przez House of BabaJaga .

Dziękuję Penelopis za szczególne wyróżnienie.

Nie żegnam się z wami tylko zapraszam do mnie na kaweczkę.

15:16, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (12) »
wtorek, 02 lutego 2010
Infantylne serduszko

infantylne serduszko 1

Powstało takie oto serduszko z bardzo infantylnym wzorem, ale czy te ptaszki nie są urocze i jak się bardzo kochają. Pospacerowały troszkę po śniegu , zmarzły i wskoczyły z powrotem na moje serduszko. Kanwa nr 18 farbowana herbatą, tył czekoladowy brąz, kolory jak na pierwszym zdjęciu, umieściłam je na czekoladowym ekranie mojej ściany .

infantylne serduszko 2

I tak jutro pora zacząć pracować , ręka prawie mnie już nie boli, decu rozgrzebane i plan nie wykonany a tu jajka w końcu się do mnie doczołgały po trzech tygodniach oczekiwania i czas się za nie zabrać. Szkoda że urlopy tak szybko mijają, dzięki bolącej ręce pobimbałam trochę i dobrze mi to zrobiło.Otrzymałam mnóstwo wyróżnień za co dziękuję , ale muszą jeszcze poczekać na wpis.Pozdrawiam cieplutko.

ptaszki

dziwczynka i ptaszek

poniedziałek, 01 lutego 2010
A to Polska właśnie

Roztocze 1

Przemykałam dzisiaj przy kawce przez blogi i natknęłam się w blogu Green Canoe na wpis o tytule "Wierność tradycji i z czym to się je" zachęcam  do przeczytania. Zupełnie się zgadzam ze wszyskim co tam napisane, ja nie mam trudności w rozróżnianiu regionów, strojów, tańców, lubię piosenki ludowe jak nawet wydają się śmieszne. Pisałam już co nie co o tym w zapiskach z mojego urlopu i tutaj. A dzisiaj odnalazłam kilka starych zdjęć z dawnych czasów, cudownych gdy jeszcze tańczyłam i śpiewałam w" Zespole Pieśni i tańca Roztocze" i wcale się tego nie wstydzę a wręcz jestem dumna. Ja znam swą tożsamość, wiem skąd jestem.

Roztocze 2

Lata mojej młodości, liceum, ja w środku, czwarta od prawej, mój mąż pierwszy od prawej, jesteśmy tu ubrani w przepiękne, wielobarwne stroje łowickie.Może kiedyś powrócę i wstawię wątek o haftach łowickich.

Roztocze 3

Chyba śpiewam piosenkę Mazowsza "Elegię o ptaszku" jak mnie pamięć nie myli. Ubrana jestem w strój krzczonowski zwany też lubelskim.

 

Elegia o ptaszku napisana przez Tadeusza Sygietyńskiego wykonana przez Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze. Piękne stroje kurpiowskie z puszczy białej.

 

"Karolinka " wyśpiewana przez Beatkę moją dawną koleżankę z zespołu Roztocze, do dzisiaj jest solistką "Zespołu Pieśni i Tańca Ślask", stroje śląskie.

KupujePolskie

Znaczek od dzisiaj będzie widniał na moim blogu, a ja właśnie zareklamowałam nasz folklor,  ambasadorów naszej spuścizny poza granicami kraju  jakimi są te dwa zespoły które zaprezentowałam ale również inne mniej znane zespoły pieśni i tańca w naszych regionach, nie wstydźmy się iść na ich koncerty, może coś z nich wyniesiemy, może się czegoś nauczymy o naszej Polsce a może zabierzemy ze sobą nasze dzieci aby poznały że jako naród jesteśmy tacy bogaci w piękno.

11:57, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (5) »
niedziela, 31 stycznia 2010
Narodziny motyla

12:51, jasmin62 , sztuka
Link Komentarze (7) »
sobota, 30 stycznia 2010
Zaklinacz wiosny

misz-masz 1

Troszkę wiosny tej zimy, zaklinacz wiosny w postaci małego misz-masz z hafcikiem który zaczęłam. Ręka dalej pobolewa ale staram się chociaż cokolwiek poczynić w robótkach, najłatwiej mi hafcić małe co nie co. Zrobiłam też małą pracę na wymiankę walentynkową ale na razie cicho sza, nie mogę pokazać, dopiero na Walentynki.

Tymczasem pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających.

12:32, jasmin62 , inne
Link Komentarze (3) »
piątek, 29 stycznia 2010
Nasze kochane bobaski

bobaski

"Takie słodkie że chciałoby się je zjeść a jak dorosną to się żałuje że się je nie zjadło"

W nocy nie spałam , cały czas się martwiłam o swoje wyrośnięte dziecię któro jest chore. Dowiedziałam się o zaistniałym fakcie gdy troszkę bardziej wyrośnięte dziecię o tym uprzejmie mi doniosło przez telefon. Biegunka, wysoka temperatura, wymioty, ból brzucha i poradnictwo telefoniczne, na miejscu to ja bym wszystko w swoje ręce wzięła a tak muszę liczyć na rozsądek dziecięcia.

Wstałam skoro świt aby się upewnić jak się dziecię ma i czy ma zamiar powędrować do lekarza, czy ja mam osobiście wziąć torebeczkę pod pachę i wsiąść do pociągu i uderzyć w kierunku moich żaków nieszczęsnych. Uspokoiwszy się trochę informacjami z pola bitwy ,chciałam kimnąć się deczko, ale nie.......ale nie................to przecież niemożliwe. Jak jestem po nocnym dyżurze to śpię i nic nie słyszę ale dzisiaj nie dało się wytrzymać. Na dole u dziadków przebywają wnusie i drą się jak zarzynane bawoły galopujące po mieszkaniu w jakimś niezrozumiałym amoku w tę i nazat , a jeszcze niżej trochę mniejsze bobaski piszczały jak zarzynane kurczaki (nie wiem jak kurczaki piszczą ale niech i tak będzie). Podejrzewam że był tam spęd młodych mamuś z osiedla bo naliczyłam nie dwie sztuki jak zawsze ale chyba z pięć. Piją sobie kawusię , mają do tego prawo a jakże ,a dziatwa robi co chce. Masakra.

Sama byłam kiedyś młodą matką i miałam dziecko z ADHD, staram się być wyrozumiała, ale dzisiaj się wszystko sprzysięgło i dzisiaj to ja nie bardzo lubię te małe bobaski. Tym bardziej że otrzymałam zaproszenie na babskie pogaduchy a ja nie mogę przyjąć zaproszenia bo to strasznie daleko. Myszko kochana jak mi żal. I z tego tytułu głowa mnie rozbolała, odłożyłam decu i zafarbowałam sobie w herbacie kawałek kanwy, będę wyszywać, to najlepsze na stresa.

Uraczam was za to starymi kartkami z uroczymi bobaskami.Miłego konsumowania.

bobas 1 bobas 2

bobas 3

bobas 4

bobas 5

 

bobas 6 bobas 7

16:51, jasmin62 , inne
Link Komentarze (9) »
środa, 27 stycznia 2010
Aniołek z barankiem

anio�ek 1

Nie poddaję się tak łatwo, ręka nadal boli, szkoda urlopu, przyniosłam małą deseczkę z piwnicy , przyłożyłam do ręki i związałam bandażem, ale tak sprytnie że ręka się nie majtała a paluszki były wolne i trzymały materiał. I oto w ten sposób udało mi się wyszyć aniołka z barankiem. Malućki on bo na kanwie nr 18 , ale pracy dużo, około 30 kolorów, w tym łączone ze złotą nitką.Suknia wyszywana złotem i koralikami, bogaty ten mój aniołecek , oj bogaty, a niech se i będzie, w końcu niesie baranka dosłownie jak i w przenośni. Przyda się na wielkanocną dekorację.

anio�ek 2

anio�ek 3

anio�ek 4

anio�ek 5

 


dzieci 81

 

poniedziałek, 25 stycznia 2010
Klimaty Azji

Chinka


Zaczęłam urlop niefortunnie, na ostatnim dyżurze miałam twarde lądowanie( kolega umył podłogę w kibelku a ja nie zauważyłam), zrobiłam pełny szpagat i upadłam na rękę ( na szczęście lewą) , nie mogę ruszać w nadgarstku. Ze względu na zimno nie chce mi się iść prześwietlać , prowizorycznie usztywniłam łapkę i liczę na szczęście że przypadłość sama minie. Zanim cokowielkiek uda mi się zrobić z wyłączeniem drugiej ręki wstawiam coś z archiwum X.

Kuferek dla córci, zapotrzebowanie na azjatyckie klimaty, wykorzystałam wydruk z zimowym krajobrazem i domalowałam litery , sama nie wiem czy chińskie czy japońskie i proszę mnie nie pytać co one znaczą  ( ciekawe by było tłumaczenie, hi,hi)

kuferek Klaudyny 1

kuferek Kludyny 2

Zdjęcia które upodobała sobie moja córcia Klaudyna.

dzieci Azji

sobota, 23 stycznia 2010
Przy kawce

przy kawie 1

Co ja sobie robię? A siedzę sobie przy kaweczce, bardzo dobrej kaweczce, zrobinej w dobrym ekspresie z pianką, mniam , palce lizać, jem ciasteczko, rosnę w tłuszcz i " dziubdziam " maleńkiego aniołka. Bardzo ulotne chwile, wydawałoby się żyć nie umierać.

Pozór, jestem zmęczona pracą , coraz bardziej i cieszę się że mam kilkudniowy urlop, jeszcze tylko dzisiejsza nocka. Pracując na oddziale zabiegowym nalatałam się licząc na kilometry , zmęczona byłam fizycznie ale to było zdrowsze zmęczenie. Teraz pracując na oddziale psychosomatycznym jestem zmęczona psychicznie, wypalam się bardzo szybko i moje nerwy są już napięte do ostateczności, muszę odpocząć. Dobrze że rozłożyłam sobie urlop na trzy części przez rok. Szkoda że nikt nie wymyślił dla nas urlopu na podratowania zdrowia psychicznego, ponoć personelowi udziela się 1% z pacjentów w ciągu roku. Hi,hi mam nadzieję że to tylko mit. Boże, daj mi cierpliwości  - proszę.

A tymczasem " podziubdziam" sobie , ciesząc się tą chwilą.

przy kawie 2

Otrzymałam hurtem wiele wyróżnień za co chciałam bardzo podziękować Michalinie, Elizie, Izoldce, Rossi, jestem zaszokowana, to chyba już komplet wyróżnień.

wyróşnienia

13:12, jasmin62 , O mnie
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34